środa, 13 marca 2013

Lasery na zaćmę

Lasery femtosekundowe nowoczesną metodą walki z zaćmą


Do tej pory standardowym sposobem leczenia zaćmy było usunięcie zmętniałej soczewki za pomocą ultradźwiękowej końcówki i wszczepienie sztucznej. Nowością jest zastosowanie laserów femtosekundowych, które umożliwiają chirurgom powtarzalność i precyzję jakiej nie dają tradycyjne operacje. Czy w Polsce pacjenci mogą korzystać z tej metody?


Zaćma to jedna z najczęściej występujących przyczyn utraty wzroku na świecie. Można ją nazwać cichą złodziejką wzroku. Początkowo przebiega bezobjawowo, bez odczuwania bólu, czy dyskomfortu, a może doprowadzić do całkowitej ślepoty. O tym jak innowacyjnie leczyć zaćmę, dlaczego powinno się to zrobić jak najszybciej i czy Polacy powinni mieć możliwość wyboru leczenia ponadstandardowego mówili eksperci podczas spotkania prasowego w ramach 17. Zjazdu Europejskiego Towarzystwa Chirurgii Zaćmy i Chirurgii Refrakcyjnej w Warszawie.


Zaćma jest najczęściej związana z wiekiem. Starzenie i związane z tym zaburzenia metaboliczne powodują zmętnienie soczewki, co prowadzi do upośledzenia widzenia. Wzrok pełni zasadniczą rolę w funkcjonowaniu człowieka, dlatego ważne jest, aby poprzez profilaktykę i właściwą terapię jak najlepiej zapobiegać temu upośledzeniu.


– Upośledzenie widzenia, szczególnie u osób starszych, wiąże się ze znacznie większą urazowością, częstszymi zaburzeniami depresyjnymi, koniecznością opieki osób trzecich i ograniczeniem aktywności zawodowej. Starzenie się społeczeństwa i utrudniony dostęp do zabiegów w Polsce powodują, że z roku na rok wzrasta liczba osób cierpiących z powodu tej choroby.


Dziś Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc wśród krajów OECD pod względem liczby wykonywanych zabiegów na 1 mln mieszkańców. W 2008 roku w Polsce przeprowadzono 3 509 zabiegów, a np. u naszych bliskich sąsiadów, w Czechach 7 861 zabiegów na 1 mln mieszkańców. Jeżeli liczba zabiegów nie wzrośnie, wydłużą się jeszcze i tak już długie kolejki oczekujących na zabieg. Dlatego problematyka zaćmy powinna być analizowana już nie tylko w kontekście zagadnienia medycznego, ale i poważnego problemu społecznego – powiedział prof. dr hab. med. Wojciech Omulecki, Prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.


Zaćmę należy leczyć wtedy, gdy nastąpiło istotne obniżenie zdolności widzenia. Im szybciej tym lepiej, gdyż zmętnienie i stwardnienie soczewki postępuje w czasie, co sprawia, że jest ona trudniejsza do usunięcia. Nieprawdą jest, że zaćma musi być dojrzała, aby ją usunąć. Obecnie operuje się nawet mocno niedojrzałe zaćmy.


Obecnie standardowa metoda leczenia zaćmy polega na operacyjnym usunięciu zmętniałej soczewki za pomocą ultradźwiękowej końcówki (tzw. fakoemulsyfikacja) i wszczepieniu sztucznej soczewki wewnątrz-gałkowej. Istnieje bardziej precyzyjna, a dzięki temu bezpieczniejsza metoda leczenia zaćmy przy zastosowaniu najnowszej generacji laserów stosowanych w okulistyce – femtosekundowych.


– Dzięki zastosowaniu lasera, odpowiednio zaprogramowanego w zależności od rodzaju zaćmy i typu wszczepianej sztucznej soczewki, precyzja i powtarzalność wykonywanego zabiegu jest nieporównywalna z tradycyjnymi operacjami, które były w całości wykonywane ręcznie przez chirurga – powiedział prof. dr hab. n. med. Jacek P. Szaflik z Samodzielnego Publicznego Klinicznego Szpitala Okulistycznego w Warszawie.


– Zastosowanie lasera femtosekundowego to nowy etap w leczeniu zaćmy, gwarantujący powtarzalność i precyzję, które są potrzebne chirurgom, aby operacje były jak najbezpieczniejsze dla pacjentów. Myślę, że jest to technologia, która w ciągu najbliższych lat zrewolucjonizuje operację zaćmy. – dodał prof. Jacek P. Szaflik


Obecnie standardową soczewką wszczepianą podczas zabiegu usunięcia zaćmy jest soczewka monofokalna, czyli taka, która przejmuje funkcję usuniętej podczas zabiegu zmętniałej soczewki, nie wpływając na wady refrakcyjne (np. daleko, czy krótkowzroczność) i korekcję astygmatyzmu, nawet jeżeli takie współistnieją u danego pacjenta.


Są dostępne nowoczesne soczewki wewnątrz-gałkowe, które jednocześnie korygują wady refrakcyjne, w rezultacie po zabiegu pacjent nie musi już korzystać z okularów. Niestety w Polsce nie są one dostępne w standardowym świadczeniu finansowanym ze środków publicznych. Zaawansowana technologicznie soczewka dostępna jest jedynie w ramach prywatnych zabiegów medycznych finansowanych przez samych chorych.


– Dopuszczenie współpłacenia za soczewki nie będące obecnie w standardzie usług finansowanych w ramach NFZ, nie prowadzi do żadnych dodatkowych kosztów płatnika publicznego, ani nie dyskryminuje w żaden sposób pacjentów, którzy nie skorzystają z opcji zastosowania u nich bardziej zaawansowanych technologii poprzestając na standardzie oferowanym przez NFZ. W związku z tym agendy rządowe odpowiedzialne za organizację systemu publicznej opieki zdrowotnej, powinny umożliwić pacjentom z zaćmą podejmowanie racjonalnych wyborów technologii medycznych, opartych o wskazania medyczne i rzetelną informację.


Szpitale powinny mieć możliwość oferowania za dopłatą lepszych niż standardowe soczewek nie finansowanych w ramach świadczenia gwarantowanego.Taka konkluzja jasno wynika z przepisów ustawy o działalności leczniczej i ustawy o świadczeniach i art. 68 ust. 1 Konstytucji.


Pacjent ma bowiem prawo do leczenia jakie wybierze, a nie tylko prawo do leczenia w ramach finansów NFZ. Ma więc prawo dopłacić, gdy sobie tego życzy. Tak funkcjonuje to od lat w refundacji leków. Nie ma żadnych powodów, aby było inaczej przy wyborze wyrobów medycznych oferowanych w szpitalach. W tym zakresie pacjenci powinni mieć gwarancję możliwości wyboru opcji leczenia, bez utraty ich niezbywalnego prawa do finansowania ze środków publicznych kosztu samej standardowej procedury. Wystarczy tylko propacjencka interpretacja już obowiązujących norm prawnych – powiedziała mec. Paulina Kieszkowska-Knapik, Przewodnicząca Rady Nadzorczej Fundacji Lege Pharmaciae, Partner w Kancelarii Baker&McKenzie.


Ponieważ zazwyczaj to pacjent z własnej kieszeni pokrywa koszt zakupu okularów (w szczególności wieloogniskowych lub torycznych) , wydaje się logiczne, aby dać mu wybór między korzystaniem z okularów a zastosowaniem zaawansowanej technologicznie soczewki wewnątrzgałkowej. Niedawno prawo wyboru pomiędzy podstawową technologią (standardowy zabieg usunięcia zaćmy plus okulary) a bardziej zaawansowaną technologicznie opcją (zaawansowana technologicznie soczewka wewnątrzgałkowa bez konieczności korzystania z okularów) uzyskali pacjenci z Holandii, Czech i Niemiec.


Taka zmiana legislacyjna daje pacjentom dostęp do nowoczesnych technologii bez powodowania obciążeń dla budżetu publicznego. W Turcji, opłaty pacjenta za zaawansowane technologie medyczne umożliwia prawo z 21 stycznia 2012 roku. Pacjenci podlegający powszechnemu ubezpieczeniu mają prawo korzystać za dopłatą z nowoczesnych soczewek wewnątrzgałkowych zarówno u świadczeniodawców publicznych, jak i prywatnych. W najbliższym czasie podobne rozwiązania mają być wprowadzone również we Francji i Hiszpanii.


W Polsce co roku zaćmę diagnozuje się u 264 tysięcy pacjentów. W 2011 roku przeprowadzono w Polsce 4 469 zabiegów na 1 mln mieszkańców (podczas, gdy średnia UE w 2008: 7 652 na 1 mln mieszkańców).


– W kolejce na zabieg usunięcia zaćmy finansowany ze środków publicznych czekało w 2012 roku ponad 360 tys. osób, przy czym średni czas oczekiwania na zabieg wynosił prawie półtora roku. W województwie mazowieckim trzeba czekać około roku, ale są takie miejsca w Polsce, gdzie pacjenci muszą czekać ponad 3 lata. Oznacza to ich częściowe lub całkowite wyłączenie z normalnej aktywności i generuje dodatkowe koszty dla systemu ochrony zdrowia oraz systemu opieki społecznej. Liczba oczekujących systematycznie, od lat wzrasta, z uwagi na zbyt małą liczbę zabiegów kontraktowanych co roku przez Narodowy Fundusz Zdrowia.


Z naszych prognoz wynika, iż przy utrzymaniu liczby procedur chirurgii zaćmy w Polsce na obecnym poziomie, w roku 2020 w kolejce na zabieg będzie czekało około 1 miliona osób (trzykrotnie więcej niż obecnie). Liczba przypadków zaćmy rośnie, m.in. z powodu wydłużania się średniego czasu życia Polaków. Oczywista jest także konieczność wydłużenia czasu ich aktywności zawodowej – właśnie bardzo istotnie przesuwamy wiek emerytalny.


Ludzie, którzy dobrze widzą, dłużej będą aktywni zawodowo. W obszarze finansowania chirurgii zaćmy trzeba więc pilnie szukać rozwiązań pozwalających na zapewnienie w rozsądnie krótkim czasie dostępu do leczenia wszystkim potrzebującym. Warto inwestować w skuteczne, szybkie i wysokiej jakości leczenie zaćmy – powiedział Stefan Bogusławski z firmy Sequence HC Partners, która opracowała raport pokazujący zaćmę jako jedną z najbardziej niezaspokojonych potrzeb zdrowotnych polskiego społeczeństwa.


W raporcie przedstawiono prognozę dotyczącą ilości pacjentów oczekujących na zabieg zaćmy w 2020 roku przy założeniu utrzymania obecnej liczby realizowanych zabiegów oraz dwa scenariusze, proponujące rozwiązania prowadzące do skrócenia kolejek.


Polska okulistyka nie odbiega od standardów światowych pod względem kadry, sprzętu i infrastruktury szpitalnej. Daje to możliwość zwiększenia liczby zabiegów usunięcia zaćmy bez konieczności ponoszenia dodatkowych nakładów inwestycyjnych.


Jedynym ograniczeniem w tej sytuacji jest roczna liczba procedur operacji zaćmy finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Polscy pacjenci zasługują na poprawę dostępu do zabiegów chirurgii zaćmy i do utrzymania ich dotychczasowego, wysokiego standardu jakościowego.


Wzrok pełni zasadniczą rolę w codziennym funkcjonowaniu człowieka, w tym w orientacji przestrzennej, poznawaniu rzeczywistości oraz rozumieniu pojęć. Osoby słabo widzące na co dzień borykają się z problemami, których można by uniknąć przez wdrożenie odpowiedniego leczenia. Statystyki i prognozy demograficzne wskazują, że waga tego problemu w Polsce stale rośnie. Możliwa jest poprawa obecnej sytuacji, ale wymaga podjęcia działań o strategicznym charakterze.

Źródło: materiały prasowe Expert PR Consultancy/kk

Wpis: Polska Przychodnia Manchester





Polski Lekarz w Manchesterze http://polska-przychodnia.eu/lasery-na-zacme/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=lasery-na-zacme

Lasery na zaćmę

Lasery femtosekundowe nowoczesną metodą walki z zaćmąDo tej pory standardowym sposobem leczenia zaćmy by ... http://p.ost.im/p/d935xR

wtorek, 12 marca 2013

Specjalista Trener, Masażysta-Rehabilitant oraz Dietetyk Andrzej Wodyn Roszkowski

Zajmuję się prowadzeniem indywidualnych treningów sportowych, rehabilitacyjnych oraz przygotowaniem diet i kompletnych programów żywieniowych.


Prowadzę zajęcia z zakresu zaawansowanych metod spalania tkanki tłuszczowej, rozbudowy mięśni, zapobieganiu urazom oraz ćwiczeń rehabilitacyjnych. Moje kompetencje, oprócz zwykłych zajęć pozwalają mi na przyjmowanie referencji od lekarzy GP dla pacjentów z problemami z dolną częścią pleców.

Posiadam ukończony kurs trenerski P.I.C.P. Poziom 5 (w trakcie oczekiwania na certyfikat)


Zapraszam serdecznie wszystkich do kontaktu z Rejestracją (dane podane poniżej)






0 161 707 1983

Rejestracja







...lub wypełnij nasz formularz zgłoszeniowy:


WYPEŁNIJ FORMULARZ








Polski Lekarz w Manchesterze http://polska-przychodnia.eu/specjalista-trener-masazysta-rehabilitant-oraz-dietetyk-andrzej-wodyn-roszkowski/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=specjalista-trener-masazysta-rehabilitant-oraz-dietetyk-andrzej-wodyn-roszkowski

Specjalista Trener, Masażysta-Rehabilitant oraz Dietetyk Andrzej Wodyn Roszkowski

Zajmuję się prowadzeniem indywidualnych treningów sportowych, rehabilitacyjnych oraz przygotowaniem diet i ... http://p.ost.im/p/d9uC3X

Przetworzone mięso sprzyja rozwojowi raka i chorób serca

Analizując wcześniejsze badania dotyczące skutków spożywania czerwonego mięsa dla naszego zdrowia, wykazano ścisłe powiązanie tej konsumpcji z prowadzeniem niezdrowego stylu życia. Tak samo wygląda sytuacja wegetarian, którzy zwykle żyją dłużej od ”mięsożerców”, ale którzy również, zazwyczaj, prowadzą zdrowszy tryb życia. Najnowsze obserwacje wykazały, że wpływ przetworzonego mięsa na zdrowie zależy jednak – a przynajmniej częściowo – od rodzaju mięsa.


Przetworzone mięso sprzyja rozwojowi raka i chorób sercaWyniki badań opublikowanych w czasopiśmie BMC Medicine, przeprowadzonych przez naukowców z University of Zurich, pokazują powiązanie pomiędzy spożywaniem przetworzonego mięsa oraz jego wpływu na zwiększenie zachorowalności na raka i choroby serca.


Eksperyment przeprowadzono na 448 568 mężczyznach i kobietach w wieku od 35 do 69 lat, pochodzących z 10 krajów, bez historii raka, udaru mózgu i zawału serca do czasu przeprowadzania badania. Naukowcy prześledzili dietę, ćwiczenia, wskaźnik masy ciała oraz skłonności do palenia tytoniu badanych osób.


Po przeanalizowaniu wyników badania odkryto silne związki między niezdrowym trybem życia, objawiającym się między innymi skłonnościami do palenia tytoniu (wśród kobiet i mężczyzn) i do picia większych ilości alkoholu (wśród mężczyzn), a wysokim spożyciem przetworzonego mięsa.


Na podstawie analizy konsumpcji przetworzonego mięsa zbadano jego wpływ na ryzyko przedwczesnej śmierci. Okazuje się, że nawet po uwzględnieniu innych czynników, spożycie przetwarzanego mięsa nadal zwiększa ryzyko śmierci z powodu raka i chorób serca.


- Oszacowano, że można by było zapobiec 3,3% zgonów, pod warunkiem, że wszyscy uczestnicy spożywaliby dziennie mniej niż 20 g przetworzonego mięsa – wyjaśniają naukowcy z University of Zurich.


Jak donosi The Atlantic, 20 g przetworzonego odpowiada porcji kiełbaski wielkości pudełka zapałek.


Co więcej, naukowcy nie znaleźli związku między spożyciem drobiu i zwiększonym ryzykiem przedwczesnej śmierci.


”Mięsożerco”, głowa do góry! Spożywanie czerwonego mięsa ma również dobre strony


Według The Atlantic, niespożywanie czerwonego mięsa (wołowina, wieprzowina), lub zadowalanie się jego niewielkimi ilościami, ma większy wpływ na wyższy wskaźnik śmiertelności niż jedzenie go w umiarkowanym stopniu.


Czerwone mięso zawiera istotne dla organizmu witaminy i składniki odżywcze, takie jak białko, żelazo, cynk, witaminy A i B oraz kwasy tłuszczowe. W porównaniu z niekiedy źle wyważoną dietą wegetariańską, taki poziom spożycia mięsa czerwonego pozwala znacznie zoptymalizować dietę.


BBC News zwraca uwagę na fakt, że wykorzystane w badaniu przetworzone mięso nie było czystym, świeżym mięsem bez domieszek np. soli.


- Jeśli jesz dużo przetworzonego mięsa, staraj się wzbogacać swoją dietę poprzez dodanie innych źródeł białka, np. z mięsa białego z kurczaka, z ryby, z fasoli czy z soczewicy – wyjaśnia Tracy Parker z British Heart Foundation.


Co mówią inne badania?

Początkowo, przetworzone mięso zostało powiązane ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka trzustki. Badanie przedstawione w British Journal of Cancer wykazało, że ludzie, którzy jedzą dodatkowe 50 g przetworzonego mięsa (odpowiednik kiełbasy) dziennie, mogą zwiększyć ryzyko zachorowania o 19%, a ludzie, którzy spożywają dodatkowe 100 g przetworzonego mięsa dziennie, zwiększają ryzyko zachorowania o 38%.


Tymczasem kolejny eksperyment naukowców z Harvard dowiódł, że regularne spożywanie przetworzonego mięsa może znacznie wpłynąć na zdolność organizmu do wykorzystywania i produkcji insuliny, podnosząc w ten sposób ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2.


Autor: Naukowa Agencja Prasowa SicenceNews.pl

Źródło: biomedical.pl

Wpis: Polonia w Manchesterze





Polski Lekarz w Manchesterze http://polska-przychodnia.eu/przetworzone-mieso-sprzyja-rozwojowi-raka-i-chorob-serca/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=przetworzone-mieso-sprzyja-rozwojowi-raka-i-chorob-serca

Przetworzone mięso sprzyja rozwojowi raka i chorób serca

Analizując wcześniejsze badania dotyczące skutków spożywania czerwonego mięsa dla naszego zdrowia, wykaza ... http://p.ost.im/p/d9jbLU

poniedziałek, 11 marca 2013